• Najbliższy mecz Lechii
    VS
    22.12.2018, 18:00

Głosem spikera: Wiem, że nic nie wiem

2018-10-10 10:58:00
"Wiem, że nic nie wiem" zwykł mawiać grecki filozof Sokrates. To zdanie idealnie pasuje do oceny sytuacji w LOTTO Ekstraklasie, po 11 kolejkach sezonu 2018/2019. Jednak najważniejsze jest to, że ligową tabelę otwiera Lechia Gdańsk!

Mając za sobą 11 z 30 kolejek sezonu zasadniczego czas na pierwsze ligowe wnioski i podsumowania. Po fatalnym dla Polski Mundialu oraz pełnych kompromitacji występach w europejskich pucharach, tzn. w kwalifikacjach do tychże rozgrywek, śmiało można stwierdzić, że futbol w kraju nad Wisłą przechodzi kryzys. Pierwszym jego symptomem jest zdecydowanie niższa, niż w latach poprzednich, frekwencja na stadionach ligowych oraz meczu Reprezentacji. Dla przeciwwagi ogłoszono, że za rekordowe ćwierć miliarda złotych Ekstraklasa S.A. sprzedała prawa do transmitowania meczów ligowej elity na najbliższe 2 sezony. Nabywcy to NC+ i Telewizja Polska! Oznacza to poszerzenie kręgu potencjalnych odbiorców meczów, a to Tygrysy (Sponsorzy i Reklamodawcy) lubią najbardziej!

 

Wróćmy jednak do teraźniejszości. W ligowej tabeli ścisk jak rzadko kiedy. Liderującą Lechię od 6-tej Korony dzielą zaledwie 2 punkty! Jedna kolejka wystarczy by przewrócić ligową hierarchię do góry nogami. Stąd tytułowy cytat. Nikt nie może być niczego pewien. Może poza bukmacherami, pewnymi zysków! Szeroka czołówka to aż 8 drużyn, w tym wszyscy możni Ligi.

 

Z perspektywy Gdańska najbardziej interesuje i cieszy postawa Lechii. Odmłodzony zespół przepracował ze sztabem trenerskim Piotra Stokowca okres przygotowawczy i... efekty widoczne są gołym okiem. Począwszy od wyników meczów wyjazdowych (wygrane w Białymstoku, Zabrzu, Szczecinie czy remis przy Łazienkowskiej to wyniki nie do przecenienia) poprzez skuteczne budowanie Twierdzy Gdańsk (Lechia to jedyny niepokonany u siebie zespół), a także coś, czego nie było w Grodzie nad Motławą od 5 lat: wprowadzanie do gry młodzieży! Tacy zawodnicy jak Karol Fila, Mateusz Sopoćko oraz debiutujący ostatnio Tomasz Makowski nie dziwią już nikogo, kto jest na bieżąco ze składem Biało-Zielonych. Swoją podróż po rekord w ilości goli strzelonych dla Lechii na boiskach Ekstraklasy kontynuuje Flavio Paixao, któremu do wyrównania osiągnięcia Bogdana Adamczyka, sprzed 55 lat, brakuje już tylko 3 goli. Najlepszą, od przyjścia do Gdańska, rundę rozgrywa Daniel Łukasik, bez którego trudno sobie obecnie wyobrazić jedenastkę Lechii. Rolę lidera drużyny przejęli Patryk Lipski oraz wznoszący się już zdecydowanie ponad naszą ligową rzeczywistość Lukas Haraslin. Podopiecznym Piotra Stokowca nie przeszkadzają również rotacje w składzie. Skład formacji obronnej zmieniał się już, z różnych powodów, wielokrotnie. Kiedy wydawało się, że rezerwowi (Chrzanowski, Vittoria) nie podołają zadaniu w Szczecinie, to... obaj stoperzy walnie przyczynili się do zwycięstwa nad Pogonią zdobywając po golu! Do tego podkreślić należy bramki Jakuba Araka, Artura Sobiecha i... nieobecność "Peszkina", na powrót którego wszyscy bardzo czekamy.

 

W beczce miodu można znaleźć również łyżkę dziegciu. Lechia zdecydowanie rozczarowała w Płocku, gdzie – sądząc z przebiegu gry – była skazana na zwycięstwo, a tymczasem nie wywiozła stamtąd nawet punktu. Również utrata zwycięstwa w meczu z Zagłębiem Lubin chluby Biało – Zielonym nie przynosi. Zupełnie inaczej odebrano 2:5 w Krakowie z Wisłą, gdzie obejrzeliśmy jedno z najlepszych ligowych spotkań nie tylko tego sezonu, a nawet kilku ostatnich.

 

Niejako tradycją tego sezonu stało się, że przerwę dla Reprezentacji Lechia spędza w fotelu lidera. Do półmetka sezonu zasadniczego, a zarazem kolejnej tego typu ligowej pauzy, pozostały 4 mecze. Zdecydowanie ciężej zapowiadają się te wyjazdowe, z pozostającymi w ligowej czołówce Piastem i Lechem. W Gdańsku czekają nas kolejne Derby (wszystko jasne!) oraz potyczka z dołującą (niech to nikogo nie zmyli) w tym sezonie Cracovią. Istotne dla powodzenia tej drużyny są nie tylko wydarzenia na murawie, ale... również zapewnienie stabilnej sytuacji organizacyjnej, tak aby kwestie pozasportowe nie zaprzątały myśli zawodników oraz sztabu. Nie do przecenienia będzie również liczne i głośne wsparcie ze strony kibiców. Jeżeli to wszystko uda się zgrać, to cytując trenera Stokowca: "Jeśli dane nam będzie pracować w spokoju, to będziemy tworzyć ciekawe widowiska, ale już z happy endem".

Szanowny Kliencie, 25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Poniżej znajdziesz pełny zakres informacji na ten temat.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies w celach marketingowych przez Lechię Gdańsk S.A.

Dokument Polityki Prywatności

Akceptuję
Nie zgadzam się