
Karol Piątek odżegnywał się od skupienia pełnej zasługi na swojej osobie. Według niego na końcowy sukces zapracował cały zespół.
- Zdobyłem bramki, ale byłbym ostrożny w ocenach, że to był mecz Karola Piątka – powiedział po zakończeniu spotkania kapitan biało-zielonych. Ja owszem dołożyłem nogę, ale w głównej mierze byłem egzekutorem tego co wypracował cały zespół. Dzisiejsze zwycięstwo to zasługa wszystkich zawodników, również tych, którzy nie zmieścili się w meczowej 18-stce.
