
Karol Piątek to bez wątpienia bohater derbów Trójmiasta. Kapitan biało-zielonych zdobył dwa gole dla Lechii, które w efekcie dały gdańszczanom zwycięstwo. „Carlos” nie może jednak do końca mówić o udanym nomen omen piątku.
- Moja zmiana nie była zmianą taktyczną, sam o nią poprosiłem – mówi Piątek. – Jedno ze starć z gdynianami zakończyło się dla mnie bardzo nieprzyjemnie. Zostałem zniesiony z boiska i zdołałem wrócić zaledwie na kilka minut. Wstępna diagnoza mówi o naciągnięciu mięśnia dwugłowego.

